Shinrai vel. Luna

Dziś chcemy Wam przedstawić naszą nową podopieczną. Taka oto sunia znajduje się pod naszą opieką od około 3 tygodni. Dlaczego dopiero teraz o tym piszemy? Ano dlatego, że dziewczyna jest jednym wielkim kłębkiem smutku oraz strachu i nie chcieliśmy jej dodatkowo stresować próbami robienia jej zdjęć. Została nam przekazana przez organizację, która interweniowała w pseudohodowli we Wrześni. Mała była jedyną Akitą wśród wielu ras innych psów, które zostały stamtąd zabrane. Kiedy przyjechała do naszego DT pod Poznaniem okazało się, że jest to pies bardzo wycofany, zamknięty w sobie i nie wchodzący w żadną interakcję z człowiekiem. Często psy, które trafiają do nas z interwencji są wycofane i nieufne, dlatego mieliśmy nadzieję, że po niedługim czasie Mała (bo tak ją "roboczo" nazywamy) zacznie się otwierać. Niestety okazuje się, że jest to naprawdę bardzo skrzywdzona suczka , która z człowiekiem nie ma dobrych skojarzeń. Przez pierwsze dwa tygodnie nie była w stanie nawet napić się wody, kiedy Natalia znajdowała się nieopodal. Widać było, że kiedy zostawała sama przemieszczała się po boksie i zjadała posiłki, jednak obecność człowieka powodowała, że chowała się w kącie i leżała niemal sparaliżowana. Po ponad trzech tygodniach zrobiła niewielki postęp, bo jest w stanie zjeść i napić się w obecności człowieka, ale póki co nie jest w stanie mocniej przełamać bariery lęku. Wygląda na bardzo straumatyzowanego psa, który ma w sobie ogrom lęku pomieszanego z dużym smutkiem. Natalia spędza z nią dużo czasu oswajając ją ze sobą i pracując nad stopniowym zdobyciem jej zaufania. Przed nami długa droga, ale wierzymy że uda się ją przekonać że nie każdy człowiek jest zły.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *