Panna dała się już nieco poznać, a początki tej znajomości łatwe nie były. Jak pamiętacie Panna straciła swojego opiekuna, który zmarł, i przez trzy lata była pod opieką jego rodziny. Przybywała w bardzo małej przestrzeni i wychodziła na bardzo krótkie spacery fizjologiczne. Pierwszym problemem, z jakim trzeba było się zmierzyć był lęk przestrzeni. Aika bardzo źle reagowała na otwartą przestrzeń i nie umiała odnaleźć się na wybiegu. Kolejnym problemem była ciągła potrzeba uwagi i atencji. Im więcej poświęcało się jej czasu, tym bardziej domagała się tej uwagi i wymuszała ją skowytem i głośnym wyciem.
Trochę czasu musiało minąć, żeby złapała rytm dnia i przestała głośno obwieszczać światu, że potrzebuje czułości, ale pomału wraca do równowagi.
Aika jest psem, który człowieka ceni ponad wszystko. Wiemy, że jej zmarły opiekun poświęcał jej masę czasu, dbał o nią i zapewniał jej najwyższy poziom opieki. Potem to wszystko gwałtownie się dla niej zmieniło. Widać też, jak te trzy lata izolacji mocno się na niej odbiły. Jest w niej duży lęk przed utratą człowieka, ciężko jej przebywać w samotności i zdecydowanie garnie się do mężczyzn. W stosunku do kobiet jest otwarta, ale kiedy na horyzoncie pojawia się mężczyzna, Aika przykleja się do niego i od razu pokazuje, jak bardzo go kocha. Zdecydowanie szuka męskiego towarzystwa.
Dla Aiki szukamy domu cierpliwego, który pozwoli jej przepracować żałobę i da jej czas na odnalezienie się w nowej rodzinie. W jej przypadku trzeba znaleźć rozsądny balans pomiędzy uwagą, której naprawdę potrzebuje, a nauką tego, że człowiek nie znika ot tak i że zawsze do niej wraca.
To bardzo fajna, pozytywna i inteligenta sunia, która tak naprawdę nie wie, co w ogóle zadziało się w jej życiu.
Dla Aiki szukamy domu, który przede wszystkim ma czas i cierpliwość. Raczej dom z ogrodem, bo jeśli włączy jej się tryb wymuszania uwagi, sąsiedzi mogą nie być szczęśliwi. W naszej ocenie jest to pies, który nie wie, dlaczego opiekun nagle zniknął i dlaczego z dnia na dzień jej życie zmieniło się o 180 stopni. I nikt nie pomógł jej przepracować żałoby po stracie opiekuna.
Panna przybywa w DT pod Poznaniem.
Zainteresowany adopcją?
Wypełnij i wyślij poniższy formularz. Odezwiemy się wkrótce.



