Facebook YouTube Google

Hato znaczy serce

3 letni akita ma DOM :)

 

Pamiętacie młodziaka Hato?
Historia jak wiele innych, ale teraz to Nasza Wspólna Odpowiedzialność napisać ją z dobrą pointą i szczęśliwym zakończeniem, Nasza wspólna sprawa, nasza wspólna historia. Nie chcielibyśmy jej (delikatnie mówiąc) źle napisać. Ty też NIE - prawda?

Zatem pokrótce jak to było?
Pan kupił psa, kto wie – być może nawet i po obejrzeniu sławnej i rozczulającej historii o legendarnym Hachiko? I pewnie nawet miał dobre intencje. Kochał małą, białą kulkę, chodził z nią na spacery, karmił, głaskał, bawił się i uczył świata swojego przyjaciela jak umiał najlepiej. Niestety, po roku.. zawiódł. Zostawił psa pod opieką brata, a sam wyjechał w siną dal. I tu, na marginesie uwaga -nie czepiajmy się w tej historii brata, że o psa nie dbał. Brat psa nigdy mieć nie chciał, bał się i unikał. Naturalną tego konsekwencją był fakt, że Hato siedział zamknięty w kojcu. Dostawał jeść, pić i tylko tyle. Żył w zamknięciu przez długi rok. Nie miał kontaktu z człowiekiem, nie miał tak bardzo potrzebnej mu socjalizacji, która trwa przez całe życie psa. Miał za to siebie. Gdy trafił pod naszą opiekę, do domu tymczasowego u Magdy niewiele wiedział o tzw. „zasadach”. Mało tego - nic sobie z nich nie robił. Trzeba było zacząć z nim pracę od podstaw i to takich całkiem fundamentalnych. Krok po kroku poznawał na nowo zasady współistnienia z człowiekiem. Jako pies niezwykle inteligentny, a i owszem, Hato chciał współistnieć. Problem w tym, że na własnych zasadach. I nie ma się co dziwić, bo przecież w kojcu, który był jego domem przez ponad połowę życia to przecież on ustanawiał zasady.
Mijały „wychowawcze” miesiące, a Hato wydawał nam się coraz bardziej -mówiąc żargonem adopcyjnym- „ogarnięty”. Uznaliśmy, że proces jego resocjalizacji dobiegł końca i że powiódł się na tyle, by Hato mógł zamieszkać w nowym domu. Jak bardzo się myliliśmy pokazały nam kolejne miesiące, podczas których pies dwa razy był adoptowany i dwa razy do nas wracał z nowych domów.

Trudno nam dzisiaj stwierdzić, czy to wybór przyszłego człowieka Hato był nieodpowiedni, czy pies nie został przez nas przygotowany do dalszego życia wystarczająco dobrze. Prawdopodobnie i jedno i drugie spowodowało, że Hato z każdego domu wracał do nas „bo ugryzł”.

Na początku lutego tego roku, mając pełną świadomość tego, jak brzemienna w skutki może być kolejna nietrafiona adopcja zdecydowaliśmy się powierzyć pracę nad psem p. Rafałowi Adamczakowi.
p. Rafał dwa miesiące pracował nad dominacyjnym charakterkiem Hato. Rezultaty tej pracy są bardzo zadowalające. Pies poczynił ogromne postępy w zakresie socjalizacji z innymi pobratymcami (zobaczcie zdjęcia). Uznał również, że to człowiek jest jego przewodnikiem w świecie i że tak jest fajnie, bezpiecznie i wygodnie. Jest tylko jeden warunek. Człowiek Hato musi mieć określone cechy i charyzmę.

 

Zatem Jakiego człowieka dla "naszego blondyna szukamy?

  • znającego specyfikę rasy, najlepiej "akiciarza", konsekwentnego, upartego, zdecydowanego, konkretnego przewodnika co i pogłaszcze i pochwali :),
  • inteligentnego (i to wcale nie żart)
  • człowieka, który będzie wychodził na regularne spacery zapewniając psu wystarczającą ilość ruchu jak również równowagę emocjonalną.
  • rodziny bez małych dzieci,
  • domu bez kotów,
  • najlepiej by było, gdyby Hato zamieszkał w domu z ogrodem bez innych psów (ew. może być suczka).

Z całą pewnością Hato -jak każdy pies- potrzebuje człowieka, który będzie go kochał, będzie wobec niego czuły, a może nawet z czasem stanie się jego bratnią duszą. Przede wszystkim jednak potrzebuje człowieka, który będzie dla niego przywódcą stada z dobrym instynktem, który zapewni mu dyscyplinę oraz zapewni odpowiednio dużo ćwiczeń. Człowieka, który będzie umiał ustanawiać zasady, granice i ograniczenia, tworząc w ten sposób bezpieczną strukturę dla życia psa.
Jeżeli w domu będą mieszkali inni ludzie, bardzo ważne jest, aby wszyscy oni byli zgodni co do obowiązujących w nim zasad. Jeśli tylko niektórzy domownicy będą egzekwowali od Hato przestrzeganie reguł, a inni nie, pies będzie zdezorientowany. W naturalnych stadach psów wszystkie osobniki wzmacniają u siebie nawzajem te same zachowania. Przyszli przewodnicy będą musieli zapewnić Hato taką stabilność, jakiej dostarczyłoby mu życie w zrównoważonym stadzie. Nie chodzi tu tylko i wyłącznie o samo zachowanie. Energia, jaką wszyscy domownicy będą emanować, także powinna być stabilna i zrównoważona. Żaden z przewodników Hato nie powinien zachowywać się tak, jakby było mu go żal. Takie zachowanie nie doprowadzi do niczego dobrego. Sprawi jedynie, że będą mieli niższy poziom energii, przez co w mniejszym stopniu będą zdolni do wywierania na niego pozytywnego wpływu. Wszyscy mieszkańcy domu powinni się spotkać, omówić zasady i wypracować w sobie optymistyczne, pozytywne nastawienie do nowego członka ludzko-psiego stada jakie z nim utworzą. Wszyscy tez powinni rozumieć, jak ważne będą codzienne ćwiczenia, dyscyplina i okazywanie uczuć…
ale przede wszystkim cierpliwość, ponieważ ptzygarnięty przez nich pies nie od razu będzie doskonały.

 

Podsumowując, o jakim psie mówimy i jakiemu szukamy szansy na szczęśliwe życie?

  • niezwykle inteligentnemu (i to nie żart),
  • typowemu przedstawicielowi rasy, o mocnym charakterze,
  • kochającemu człowieka,
  • wykorzystującemu każdą niekonsekwencję i słabostkę człowieka by "postawić na swoim",
  • nie tolerującemu kotów (goni, poluje),
  • o silnym instynkcie łowieckim,
    Co jeszcze?
  • Hato w mieszkaniu zachowuje czystość,
  • nauczony jest spokojnego chodzenia na smyczy,
  • jak to akita - nie będzie tolerował wszystkich psów. Jest szansa że, przy odpowiednim zapoznaniu z niektórymi się zakumpluje, szczególnie jeśli będzie to sunia,
  • jego aktualna dieta to surowe mięso, żywiony jest zgodnie z zasadami BARF
  • nieufny do obcych (nie do każdego będzie się łasił i nie każdemu pozwoli się spoufalać)
  • jest zdrowy, zaszczepiony i wykastrowany.

Przebywa w DT u Grety, woj. podlaskie.


Pamiętaj - Hato to nie film, nie pomnik, nie rzewna historia o przywiązaniu. To żywa Istota, która Cię pokocha i zaufa. To lojalność, konsekwencja i realny świat Twój, Twoich bliskich i jego. Tu i teraz.

Jeśli uważasz, że potrafisz dopisać dalszy ciąg tej historii szczęśliwie dla siebie i Hato - skontaktuj się z nami.
Tel. 516677827 po godz. 17.30
e-mail: kontakt@akity.pl
Zanim zadzwonisz lub napiszesz zapoznaj się z naszymi zasadami adopcji.

 

Jeśli szukasz psa:

    • do kojca,
    • na łańcuch,
    • dla szpanu,
    • do stróżowania w firmie,

to oszczędź sobie i nam czasu, nie pisz i nie dzwoń.
Nie dostaniesz od nas psa, bo dla nas pies to członek rodziny, nie rzecz!

Hato ma DOM :)
Serdecznie dziękujemy!